czwartek
| 26 listopada 2020
Redakcja | 23 października 2020

Rząd wreszcie przyznaje: 500 plus nie zwiększa dzietności

Rząd wreszcie przyznaje: 500 plus nie zwiększa dzietności

Rząd PiS wreszcie przyznał, w oficjalnym dokumencie, że celem programu 500 plus nie jest zwiększenie liczby urodzeń. Jeszcze w 2016 roku zapewniali, że to główne zdanie projektu.

PiS przekonywał, że realizuje 500 plus właśnie po to, by podwyższyć poziom dzietności.

– W Polsce rodzi się bardzo mało dzieci, a chcemy, żeby Polaków było coraz więcej

– przekonywała w 2016 roku ówczesna premier Beata Szydło, a wtórowali jej liderzy PiS.

Teraz rząd jednak zmienia narracje. Gabinet Mateusza Morawieckiego w oficjalnym dokumencie informuje, że 500 plus nigdy nie miało stymulować ilości urodzeń w Polsce. Rząd albo kłamał do tej pory, albo kłamie teraz. Dokument, o którym mowa to "Sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w 2019 roku". Według danych w roku 2019 urodziło się 13 tys. mniej dzieci niż w roku 2018.

"Warto podkreślić, że oczekiwanym skutkiem wprowadzenia świadczenia wychowawczego nie jest regularny wzrost liczby urodzeń obserwowany z roku na rok. Według prognozy GUS liczba urodzeń w Polsce będzie w najbliższych latach spadała, a efektem wprowadzenia świadczenia wychowawczego będzie przede wszystkim to, że ten spadek nie będzie tak silny"

– twierdzi teraz rząd.

Beata Szydło jeszcze w 2017 roku mówiła, że 500 plus to program „wprowadzony po to, by Polakom lepiej się żyło, żeby polskie rodziny miały godne życie, i po to, by w Polsce rodziło się więcej dzieci”. Twierdziła nawet, że „baby boom zaczyna być faktem”.

"W rzeczywistości liczby urodzeń żywych podawane przez GUS wyglądają tak: 402 tys. w 2017 roku, 388,2 tys. w 2018 roku i 375 tys. w 2019 roku. Począwszy od 2017 roku urodzeń więc ubywa, zamiast przybywać. W 2019 roku urodziło się 5,4 tys. dzieci mniej niż mówiły prognozy rządu"

– podaje "Rzeczpospolita".

Z kolei portal "Nczas.com" zwraca uwagę, że rząd ani myśli przyznać się do błędu, tylko brnie w zaparte. Przypomina też w związku z tym fragment książki "Rok 1984" Orwella.

"Rząd PiS został więc przyłapany na kłamstwie – bezczelnie jednak twierdzi, że od początku mówił coś innego lub coś innego miał na myśli. Zamiast przyznać, że program został negatywnie zweryfikowany przez czas, lub, że zmieniło się jego zadanie, to pisowcy brną w manipulacje"

– pisze Nczas.com.

"Jednakże o wiele istotniejszą przyczyną manipulowania przeszłością jest ochrona nieomylności Partii. Należy zatem ustawicznie aktualizować przemówienia, statystykę i wszelkie zapisy, aby służyły za dowód, iż sprawdzają się wszystkie partyjne prognozy. Nie wolno się także przyznać do jakiejkolwiek zmiany dotyczącej politycznych sojuszy lub spraw doktrynalnych. Każda bowiem zmiana czy to poglądów, czy choćby polityki uchodzi za przejaw słabości. Jeśli na przykład obecnie wrogiem jest Eurazja, to była nim zawsze. Jeżeli z faktów wynika co innego, fakty należy zmienić. Tak więc ciągle tworzy się historię na nowo"

– pisał George Orwell.

rp.pl, NCzas.com/GG/fot. Fot. KPRM Krystian Maj, Flickr


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.