piątek
| 26 lutego 2021
Jacek Strzelecki | 17 lutego 2015

Senator Chróścikowski na dzień przed wielkim protestem: Zagraniczne korporacje chcą nas skłócić z ludźmi z miasta - NASZ WYWIAD

Senator Chróścikowski na dzień przed wielkim protestem: Zagraniczne korporacje chcą nas skłócić z ludźmi z miasta - NASZ WYWIAD

Nas obowiązują te same reguły, które oni lepiej znają i potrafią lepiej wykorzystać niż my sami. Oni się mocno wpychają do Polski - mówi w rozmowie dla wSensie.pl, senator PiS Jerzy Chróścikowski, przewodniczący Solidarności Rolników Indwyidualnych, która jutro będzie brać czynny udział w proteście rolników przed Kancelarią Premiera.

Zrozumiałe jest, że jak się o coś walczy to wiążą się z tym emocje. Dlaczego w przypadku protestu rolników nakręcana jest spirala negatywnych emocji w tym agresji?  Janusz Wojciechowski mówił o rozlewie krwi, inni, że będzie bitwa. Dlaczego pokazuje się rolników jako agresywną grupę społeczną?

Chce się pokazać społeczeństwu, że jest podział między rolnikami a miastem. Chce się wykazać, że oto ta bogata wieś, która tak nagle wyjeżdża na drogi wielkimi ciągnikami, które są kupione na kredyt, a które są narzędziem pracy, a nie są luksusowym samochodem do jeżdżenia przez ludzi z miasta na działki czy weekendy, ale ten przekaz służy temu by pokazać, że ta wieś pazerna sięga po pieniądze z budżetu, że chce oskubać podatników z miasta. Tymczasem my mówimy zupełnie coś innego. My jako rolnicy jesteśmy takimi samymi obywatelami polskiej ziemi, na której gospodarzymy, wytwarzamy zdrową żywność i chcemy by ona dotarła do naszych konsumentów.
Staramy się utrzymać więź między konsumentem a rolnikiem. Natomiast ktoś chce nas skłócić i pokazuje agresje między nami a rządem. My tej agresji nie wywołujemy, my prosimy wręcz – a prosiliśmy panią premier Ewą Kopacz już trzykrotnie nim protesty powstały – i pani premier nawet nam nie odpowiedziała na te nasze prośby, czy jest gotowa do dialogu, czy też nie. 16 grudnia ubiegłego roku nim jeszcze były jakiekolwiek protesty, wystąpiliśmy z prośbą do pani premier o rozmowę na temat stabilizacji dochodów rolniczych. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Minister rolnictwa sam niewiele może. Sprawy rolników wymagają uwagi całego rządu. Trzeba, by sprawy rolników bronił minister spraw zagranicznych, a na Radzie Europejskiej, by o rolników walczyła pani premier. Ale jak ona się nie chce z nami spotkać i nie chce poznać spraw rolników, to jaką ma ona wiedzę na ten temat? Jestem tyle lat związkowcem i pierwszy raz mamy taką sytuację, że ani pani premier Ewa Kopacz, ani premier Donald Tusk nie spotkali się ani razu z rolnikami. Pytam się czy my jesteśmy gorszymi obywatelami?

W czyim interesie jest antagonizowanie polskich rolników z ludźmi z miasta? Komu przeszkadza wasz patriotyzm rolno-spożywczy, skoro słynie z tego choćby Bawaria w Niemczech, Włochy czy Hiszpania? Czy wasze żądania uderzają w interesy wielkich grup wpływu?

Powiem wprost – to właśnie tak jest. Międzynarodowe korporacje kapitałowe posiadają swoje silne lobby. To bardzo dobrze widać z poziomu Copa Cogeca, gdzie jestem wiceprzewodniczącym. Widzę jak słabe jest nasze polskie lobby, które nie potrafi się przebijać z naszym narodowym programem. Inne kraje silnie lobbują poprzez organizacje związkowe, ale nie tylko, za rozwiązaniami prawnymi, które są na korzyść ich rolników. Przykładowo Niemcy bardzo pilnują produktów oznaczonych znakiem geograficznym. W Polsce rząd zamiast zbierać siłę w postaci zjednywania sobie rolników, to traktuje nas jak piąte koło u wozu. Nie pomaga nam, tylko utrudnia życie.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że problemem jest brak integracji rolników. Czy prawda jest, że nie potraficie się sami ze sobą dogadać, a teraz niby jesteście zjednoczeni, bo zbliżają się wybory i niektórym z was marzy się wygodny fotel posła lub senatora?

To jest mit. Nasz związek istnieje 34 lata. Przeżyliśmy stan wojenny. My nie odpuściliśmy tylko dalej działamy. Na sprawy rolników zwracamy uwagę nie tylko temu rządowi, ale wszystkim po 89 roku.

Wojna na Ukrainie obnażyła słabość polskiej polityki gospodarczej w sferze eksportu – okazało się, że nie mamy zdywersyfikowanych rynków. Na ile wojna na Ukrainie wpłynęła na zakres waszych protestów?

Ten rząd od czasu katastrofy smoleńskiej liże się z Putinem. Tymczasem my domagaliśmy się twardych warunków wobec Rosji. Ostrzegaliśmy, że nadejdzie taki moment, że Putin zrobi z nami co będzie chciał. No i zrobił w ubiegłym roku. Widać, że Putin liczy się tylko z silnymi. Wojna na Ukrainie zmieniła azymut ekspansji zagranicznych koncernów. Z uwagi na sytuację w Rosji Niemcy, Francuzi wolą zdobywać nasz rynek, co od ubiegłego roku robią jeszcze bardziej intensywniej, niż walczyć o klienta na rosyjskim rynku. Dlaczego? Bo nas obowiązują te same reguły, które oni lepiej znają i potrafią lepiej wykorzystać niż my sami. Oni się mocno wpychają do Polski. Przykładowo pogłowie trzody chlewnej w Niemczech w ubiegłym roku wzrosło o 4 proc. a u nas spadło, co natychmiast przełożyło się na obniżkę ceny wieprzowiny. Sęk w tym, że mimo że jest tania polscy rolnicy sprzedają jej mniej. Pytam się czy tamci wykorzystują moment, że jesteśmy słabym krajem i chcą nas wyeliminować z naszego rynku za pomocą globalnych sieci i producentów żywności? Wypierają nas coraz bardziej. Za chwilę będzie problem z mlekiem poważniejszy niż jest do tej pory. Polscy rolnicy mają obecnie ze wszystkim problem. To jest prosta zasada: jeśli nie ma produkcji zwierzęcej to i cena na zboże nie może być wysoka.

Rozmawiał Jacek Strzelecki

Fot. FB Chróścikowski


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.