wtorek
| 11 sierpnia 2020
Ewa Zajączkowska | 16 grudnia 2019

Wojciech Bronicki o planowanej podwyżce akcyzy: rząd nie osiągnie zapowiadanych wpływów do budżetu

Wojciech Bronicki o planowanej podwyżce akcyzy: rząd nie osiągnie zapowiadanych wpływów do budżetu

Nowa kadencja rządu to nowe podatki, wprowadzane po to, by zrealizować zapowiedź braku deficytu budżetowego. Jednym z pomysłów, by łatać dziurę w budżecie państwowym jest wzrost akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe o 10 proc. Podwyżka podatku akcyzowego ma wejść w życie od 1 stycznia 2020 roku i jest motywowana koniecznością walki o zdrowie Polaków. Przecież nikt nie zrobi tego lepiej niż sam rząd.

Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym obecnie znajduje się w Senacie, gdzie trwają prace nad poprawkami. Przez zmianę przepisów o podatku akcyzowym cena butelki wódki może wzrosnąć o ok. 1,4 zł, paczki papierosów o ok. 1 zł. W ten sposób rząd Prawa i Sprawiedliwości chce dostarczyć do budżetu 1,7 mld zł. Projekt budzi jednak ogromne kontrowersje wśród przedsiębiorców, a także wśród ekspertów i doradców podatkowych, którzy dostrzegają brak rozwagi w działaniu rządu.

"W wypadku wyrobów tytoniowych jesteśmy jak zwykle bardzo blisko punktu, gdzie możemy przekroczyć Krzywą Leffera, ponieważ przez wiele lat co roku był na nie podwyższany podatek akcyzowy. Stąd też ich cena dość mocno rosła. Przez ostatnie trzy lata takich podwyżek nie było, stąd też jest jakiś niewielki margines. Tak duża podwyżka, 10-procentowa, zaskakująca ten rynek, może wywołać pewne perturbacje i na pewno będzie miała wpływ na wzrost szarej strefy, a przynajmniej na jej poszukiwanie"

– powiedział w wywiadzie dla portalu wSensie.pl Wojciech Bronicki, ekspert ds. podatku akcyzowego, doradca podatkowy, wieloletni dyrektor Departamentu Podatku Akcyzowego w Ministerstwie Finansów.

Eksperci zwracają uwagę na nieścisłość uzasadnienia nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, w którym napisano, że "zaproponowano proporcjonalne podniesienie obu składowych, tak, aby dodatkowe obciążenie oddziaływało na wszystkie segmenty cenowe w równym stopniu". Zdaniem ekonomistów i producentów wyrobów tytoniowych proponowany wzrost stawki procentowej w podatku akcyzowym negatywnie wpłynie na konkurencyjność poszczególnych wyrobów tytoniowych. Eksperci dostrzegają faworyzowanie najtańszych papierosów względem droższych. Ponadto, jak zauważa Wojciech Bronicki, producenci wyrobów tytoniowych byli przygotowani na podwyżkę podatku akcyzowego, ale o 3 proc., a nie o 10 proc. jak zakłada nowelizacja ustawy.

"Papierosy są obciążone dwoma częściami podatku akcyzowego. Jedna część to jest kwota wyrażona w złotówkach na 1000 sztuk, druga część to procent, który jest pobierany od ceny wyznaczonej od producenta na paczce. Do tej pory przez ostatnie 10 lat mieliśmy podwyżki wyłącznie tej części kwotowej. Teraz rząd zaproponował zmianę podwyższając, oprócz części kwotowej, również część procentową. To jest preferencja dla papierosów tańszych na rynku, to jest zwiększenie obciążenia tych papierosów, które są drogie i to jest ryzyko dla rządu, że niekoniecznie osiągnie zakładane wpływy przez możliwość obniżania cen przez producentów. W przypadku podnoszenia stawki procentowej zachęcamy producentów do tzw. wojen cenowych, do konkurencji na rynku i do obniżania cen papierosów, co sprzyja z kolei ich dostępności, bo nie powoduje wzrostu cen, tak jak to deklaruje rząd. Preferencja papierosów najtańszych, czyli podnoszenie stawki procentowej powoduje zwiększenie dostępności papierosów tanich"

– skomentował ekspert ds podatku akcyzowego.

"Wprowadzenie przedsiębiorców w błąd i zaskakująca zmiana to jest to, z czym najtrudniej będzie sobie można poradzić. Wszyscy na rynku zaczęli się przygotowywać do podwyżki 3-procentowej, która również miała wejść w życie od 1 stycznia 2020 roku, była zapowiedziana w programie konwergencji, wręcz była ujęta w ustawie budżetowej, która została dawno temu przyjęta. Stąd tak duże zaskoczenie podmiotów, które były niemalże pewne, że skoro w ustawie budżetowej było zapisane 3 proc., to ta podwyżka będzie rzędu 3 proc. i we własnych politykach cenowych w odniesieniu do poszczególnych wyrobów czy kategorii cenowych wyrobów już zaczęły się do tego przygotowywać. A tu takie zaskoczenie w postaci 10 proc., stąd taka trudność w przyjęciu tejże skali podwyżki"

– dodał ekspert.

Wojciech Bronicki dostrzega, że podwyżka akcyzy nie jest równa dla wszystkich, zwracając uwagę na absurdalne tłumaczenie przedstawicieli rządu, którzy uważają, że preferencje dla najtańszych wyrobów tytoniowych są potrzebne, bo ta kategoria jest najbardziej podatna na rozrost szarej strefy.

"Cena papierosów dziś kształtuje się mniej więcej od 13 zł do 18 zł za paczkę. W przypadku paczki za 13 zł wzrost obciążenia wynosi 0,85 gr, a w przypadku paczki za 18 zł jest to już 0,90 gr. Ktoś powie, że to tylko parę groszy, tylko że te parę groszy trzeba wymnażać przez miliardy sztuk papierosów na rynku i wtedy robią się poważne kwoty i poważne różnice"

– wyjaśnił Wojciech Bronicki.

Podwyżka akcyzy ma również dotknąć płynów do e-papierosów i nowatorskie wyroby tytoniowe. W tym wypadku sytuacja jest o tyle ciekawa, że akcyza na nowatorskie wyroby tytoniowe i liquidy wejdzie w życie 1 lipca 2020 roku, co oznacza, że podwyższono podatek, który jeszcze nie funkcjonuje.

"Zaskoczeniem dla mnie jest podnoszenie podatku akcyzowego na wyroby, które w praktyce nie zostały jeszcze nim obciążone. Nagle zaistniała podwyżka na wcześniej ustaloną stawkę, mimo, że producenci nowatorskich wyrobów tytoniowych i e-papierosów tego podatku jeszcze nie płacą. Stąd duże zaskoczenie, nie wiem czemu ma to służyć, bo te wyroby jeszcze są tak niszowe na rynku, szczególnie wyroby nowatorskie, że wpływy z tego tytułu nie rzutują na budżet w ogóle. Trudno się odnieść, dlaczego to zostało wprowadzone przed wprowadzeniem obowiązku podatku akcyzowego. Warto byłoby, z mojego punktu widzenia, poczekać aż to obciążenie wejdzie w życie, zobaczyć jak rynek się zachowa"

– powiedział Wojciech Bronicki.

Projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym czeka w Senacie na przegłosowanie z poprawkami, wśród których jest ta zgłoszona przez przewodniczącego Senackiej Komisji Finansów Publicznych, która zachowuje dotychczasową stawkę procentową podatku akcyzowego na poziomie 31,41 proc. Potem projekt wróci z powrotem do Sejmu, gdzie ponownie zostanie poddany pod głosowanie.

Fot. freepik.com

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.