sobota
| 05 grudnia 2020
Redakcja | 23 września 2020

"Piątka dla zwierząt" w Senacie. Zarzecki: Odszkodowania nie pomogą. Chcę mieć możliwość uczciwego pracowania i zarabiania pieniędzy

Po ekspresowym procedowaniu w Sejmie "Piątka dla zwierząt" trafiła do Senatu. Stronę rolniczą w senackiej dyskusji reprezentuje między innymi prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Jacek Zarzecki. Podczas swojego przemówienia przedstawiciel branży mięsnej tłumaczył, że przepis ograniczający ubój rytualny pociągnie za sobą m.in. likwidację miejsc pracy, utratę rynków eksportowych oraz znaczny spadek dochodów producentów żywności i hodowców.

"Piątka dla zwierząt" mimo sprzeciwu środowisk rolniczych i części opozycji w trybie ekspresowym przeszła przez Sejm. Politycy PiS, PO i Lewicy przegłosowali ustawę w nocy. Teraz "Piątka dla zwierząt" trafiła do Senatu. Senatorowie opozycji zapowiedzieli, że chcą przeprowadzić pełną debatę w sprawie ustawy, co ich zdaniem zaniedbał Sejm. Na posiedzenie senackiej Komisji Ustawodawczej, zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji rolniczych, przeciwnych ustawie oraz zwolennicy ustanowienia nowych regulacji. Posiedzenie trwało ponad 9 godzin.

Zobacz też: Szczepan Wójcik w Senacie: tak drastyczne i niespotykane w żadnym europejskim kraju rozstrzygnięcie, doprowadzi do katastrofy naszych rodzin

Jacek Zarzecki zwrócił uwagę, że branża mięsna musi nieustannie odpierać zarzuty, że ubój religijny jest "brutalnym morderstwem". Przytoczył wyniki eksperymentu prof. Wilhelma Schulze z Uniwersytetu w Hanowerze.

– Naukowiec podłączył EEG oraz EKG i uzyskał następujące wyniki w czasie uboju halal. Pierwsze trzy sekundy po uboju wykres EEG nie różnił się od wykonywanego przed ubojem, co wskazywało, że zwierzę nie odczuwało bólu podczas cięcia i natychmiast po nim. W czasie następnych trzech sekund EEG wskazywał na stan głębokiej nieświadomości, co wiązało się z utratą dużej ilości krwi. Po upływie 6 kolejnych sekund EEG wykazywał poziom zerowy, co świadczyło o całkowitym braku odczuwania bólu, ale serce nadal pracowało, a ruchy konwulsyjne ciała przyśpieszały usuwanie krwi z ciała zwierzęcia

– mówił prezes PZHiPBM.

Następnie zwrócił uwagę, że żeby na poważnie mówić o uboju rytualnym, trzeba poznać chociaż odrobinę religii – judaizmu i islamu, a nie czerpać wiedzę na temat uboju z internetu.

Odniósł się także do pewnych mitów na temat uboju rytualnego, krążących w internecie.

– To nieprawda, że 9 proc. eksportu pochodzi z uboju religijnego. Jeżeli ktoś o tym mówi, to niech powie do końca jak jest, bo ubój rytualny na potrzeby związków wyznaniowych jest także eksportowany wewnątrz Unii Europejskiej, gdzie dziś żyje ponad 30 milionów muzułmanów i ponad 1,5 miliona wyznawców judaizmu, którzy jedzą ponad ośmiokrotnie więcej mięsa niż statystyczny Kowalski.

Zarzecki przypomniał, że takie zakaz uboju na eksport będzie oznaczać drastyczny spadek cen żywca wołowego oraz drobiowego, ponieważ 30% wołowiny i 40% drobiu eksportowanych z Polski, to mięso pochodzące z uboju rytualnego. Hodowca pytał retorycznie, czy polskie państwo stać na takie straty i wskazywał, że w tej sytuacji żadne odszkodowania nie będą w stanie zrekompensować strat.

– Jeżeli państwo polskie tego zakaże to żadne odszkodowania nie pomogą. Przez ile lat będziecie chcieli płacić te odszkodowania? Z czyich pieniędzy? Ja chcę mieć możliwość uczciwego pracowania i zarabiania pieniędzy

– deklarował Jacek Zarzecki.

– Jeżeli ktoś mówi, że hodowcy nie dbają o dobrostan zwierząt, to jest to kłamstwo. Hodowcy i producenci dbają najbardziej o te zwierzęta, bo z nich żyją

– kontynuował swoje wystąpienie w Senacie Zarzecki.

– Wprowadzenie zakazu uboju religijnego to strata 350 tysięcy gospodarstw rolnych, które zajmują się hodowlą bydła. Co ci ludzie mają powiedzieć swoim rodzinom? Zamykamy nasz interes, bo ktoś nagle, w ciągu pięciu dni wprowadził taką ustawę?

– mówił.

Jednym z poruszonych przez niego punktów ustawy był art. 34 ust. 7 ustawy.

– Ta ustawa pozwala na reglamentowanie mięsa. Skoro ustawa zakłada, że minister rolnictwa w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych i administracji będzie mówił, jakie maksymalne ilości Polacy, wyznawcy judaizmu czy islamu będą mogli spożywać, to o czym to świadczy? Wracamy do stanu wojennego czy jeszcze do wcześniejszych czasów?

– powiedział przedstawiciel branży mięsnej.

senat.gov /GG/ Fot. światrolnika.info


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.