sobota
| 26 września 2020
Redakcja | 17 września 2020

Izba Rolnicza punktuje "Piątkę dla zwierząt"

Izba Rolnicza punktuje

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt nie spodobała się ani prawicowej części sceny politycznej, ani polskim rolnikom. Firmowany przez Jarosława Kaczyńskiego pomysł PiS skrytykowała m.in. Wielkopolska Izba Rolnicza. Izba wypunktowała merytorycznie nową ustawę, nie pozostawiając na niej suchej nitki.

W Sejmie trwają prace nad "Piątką dla zwierząt", czyli nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Projekt przewiduje między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenie uboju rytualnego oraz zwiększenie uprawnień dla organizacji prozwierzęcych. Zapowiedziany przez partię rządzącą zakaz oznacza koniec dobrze prosperującej branży i likwidację wielu polskich hodowli oraz wzrost bezrobocia.

Nowa ustawa o ochronie zwierząt wywołała ogromne poruszenie w sieci. Lewicowi politycy oraz aktywiści ekologiczni poparli projekt i cieszą się z zapowiedzi likwidacji branży, nie biorąc pod uwagę konsekwencji takich działań. Projekt spotkał się z krytyką prawicowej części sceny politycznej oraz publicystów, którzy wskazują, że niszczenie polskiej branży wynika z przekonań czysto ideologicznych. Zapisy krytykuje również środowisko rolnicze, w tym Wielkopolska Izba Rolnicza, która zdecydowanie nie zgadza się z planowanymi zmianami w ustawie.

Izba zaznacza, że chociaż nowy projekt dotyczy ważnych sektorów rolnictwa i przemysłu przetwórczego, w ogóle nie był konsultowany z rolnikami. Izba wskazuje, że nowa ustawa o ochronie zwierząt i zaproponowane zmiany będą szczególnie dotkliwe dla wielkopolskich rolników, którzy prowadzą intensywną produkcję zwierzęca.

Analizując projekt, warto zauważyć, że cała gospodarka, w tym rolnictwo stanowią zespół naczyń połączonych. Hodowla zwierząt futerkowych to nie tylko hodowcy, to również firmy kooperujące, producenci klatek, pasz, firmy transportowe. (…) Fermy są również odbiorcą resztek poubojowych z ubojni drobiu, co ma krytyczne znaczenie dla ekonomiki tych przedsiębiorstw. Kosztowna utylizacja resztek znacząco pogorszy i tak niską rentowność ubojni.

– analizuje Wielkopolska Izba Rolnicza.

Izba Rolnicza sprzeciwia się nie tylko nowym zapisom, Ustawa o ochronie zwierzat WIR ale także samemu proponowanemu vacatio legis. Przypomnijmy, że ustawa o ochronie zwierząt daje hodowcom tylko 12 miesięcy na zamknięcie biznesów. WIR zaznacza, że wiele obiektów powstało w kilku ostatnich latach i było finansowane kredytami inwestycyjnymi. Ich żywotność założono na minimum 10 lat i przynajmniej tyle powinien wynosić okres przejściowy. Pozwoliłoby to na spłatę apitału kredytowego i zainwestowanie zysków w inne przedsięwzięcia gospodarcze przez obecnych hodowców.

Nagłe zaprzestanie tej działalności spowoduje falę bankructw a w konsekwencji problemy banków.

– ocenia Izba.

Jednak w ocenie Izby nie tylko proponowany zakaz hodowli zwierząt na futra jest szkodliwy. Rolnicy wskazują na zapisy odnośnie uboju rytualnego. W ich ocenie nowa ustawa o ochronie zwierząt w tym zakresie spowoduje ogromne straty dla polskiego rolnictwa.

Polska jest obecnie największym producentem i eksporterem drobiu w Europie oraz znaczącym eksporterem wołowiny. Nasze produkty w dużej części trafiają na rynek halal, w postaci przetworzonej. To jest segment, który z powodów demograficznych i społecznych będzie się rozwijał w przyszłości. Brak możliwości wykorzystania resztek poubojowych oraz zakaz uboju rytualnego w znaczący sposób obniżą konkurencyjność polskiej branży drobiarskiej, która z kolei jest znaczącym odbiorcą zbóż i kukurydzy z gospodarstw rolnych, prowadzących produkcję roślinną.

– opisuje WIR.

Znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt zablokuje polskie możliwości eksportowe i spowoduje wzrost kosztów oraz spadek cen skupu drobiu oraz żywca wołowego. Izba zaznaczyła, że to właśnie w te dwa sektory rynku rolnicy w ostatnich latach zainwestowali znaczące środki finansowe.

Izba zaniepokojona jest również także kwestią nowych kompetencji dla organizacji prozwierzęcych. Zdaniem rolników nowe przepisy, jakie zawiera znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt są zwyczajnie niepotrzebne.

Stoimy na stanowisku, że istnieją w Polsce przepisy dotyczące dobrostanu i warunków utrzymania zwierząt gospodarskich a instytucją, które je egzekwuje jest państwowa służba weterynaryjna. Wielkopolska Izba Rolnicza od dawna postuluje o zwiększenia nakładów na państwową weterynarię, co pozwoli na jej wzmocnienie kadrowe oraz lepsze wykonywanie swoich zadań. Jest to również ważne w kontekście szerzącego się wciąż ASF-u.

– ocenia Izba.

To jednak nie wszystko. Znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt zawiera również przepisy odnośnie zakazu trzymania psów na uwięzi i uregulowanie kwestii kojców. Zdaniem Izby te drugie są zbyt daleko idące i będą stanowić znaczne obciążenie finansowe dla gospodarstw i problemy natury logistycznej, ponieważ wygospodarowanie tak dużej powierzchni na kojec dla psa jest w wielu przypadkach niemożliwe, chociażby ze względu na ograniczone miejsce na posesji.

Poza tym, w przepisach tych uwzględniono tylko obowiązki dla właścicieli utrzymujących psy na obszarach wiejskich, przy gospodarstwach lub na posesjach wolnostojących, nic natomiast nie wspomina się o przetrzymywaniu zwierząt w mieszkaniach. Autorzy projektu nie martwią się o los dużych psów myśliwskich, pociągowych, czy pasterskich, które z braku wystarczającej ilości ruchu stają się otyłe, co powoduje u nich często choroby układu krążenia i układu pokarmowego. Zwierzętom zamkniętym w pomieszczeniach z ograniczoną ilością światła słonecznego, często pozostawianych samym sobie na długie godziny, nie jest możliwe zapewnienie warunków niezbędnych do ich prawidłowego funkcjonowania. W procedowanych projektach nie ma jednak o tym mowy.

– zwraca uwagę Wielkopolska Izba Rolnicza.

Izba zauważa, że procedowanie zmian w ustawie w czasie kryzysu popandemicznego jest błędem. Znowelizowana ustawa o ochronie zwierząt pogorszy stan polskiego rolnictwa, które już i tak poniosło znaczące straty finansowe z powodu zablokowania granic, utrudnień w logistyce czy spadku popytu.

Obecnie jest czas na odrabianie tych strat a nie blokowanie działalności rolniczej przy pomocy złych ustaw. Potrzebna jest bez wątpienia dyskusja na temat dobrostanu zwierząt oraz sposobów jego poprawy. Taka dyskusja musi odbywać się przy udziale wszystkich stron, w tym rolników, których produkcja rolnicza jest jedynym źródłem utrzymania.

– podsumowuje Wielkopolska Izba Rolnicza i zdecydowanie opowiada się za wycofaniem tego projektu z Sejmu oraz za przystąpieniem do konsultacji społecznych i wypracowania takich zmian w prawie, które będą łączyły dobro zwierząt z interesem gospodarczym branży rolno-spożywczej.

wir.org.pl /AS,GG/ fot. Kancelaria Sejmu/Aleksander Zieliński, CC BY 2.0, flickr  


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.