wtorek
| 15 października 2019

Kilka przypadków z Australii, z ostatnich kilku lat. Najpierw kilka przypadków, które pozwolą Wam zrozumieć puentę.

20-letni muzułmański uchodźca, Mufiz Rahaman, zgwałcił 10-letniego chłopca. Wszedł do jego pokoju, gdy chłopczyk spał. Zdjął mu majtki i zgwałcił go, na koniec oferując mu pieniądze w zamian za milczenie. Podczas procesu wytłumaczył, że nie wiedział, iż gwałcenie małych dzieci jest złe, bo w jego ojczyźnie jest to sytuacja - cytuję - "kulturowo akceptowalna". Zawsze w tej sytuacji lubię przywołać moja ulubioną kandydatkę Platformy, Ochojską, twierdzącą, że muzułmanie byliby przerażeni gdyby dowiedzieli się jak Polacy traktują kobiety. A jak ja powiem, że Polacy są przerażeni widząc jakie rzeczy są "kulturowo akceptowalne" wśród muzułmanów, to mnie Ochojska zwyzywa od rasistów, ksenofobów i nazistów. Czemu ludzie z Platformy tak bardzo gardzą wszystkim co polskie - nie wiem, nie pytajcie mnie, nie jestem psychiatrą. W każdym razie, zapadł wyrok - Mufiz Rahaman za gwałt na dziecku dostał 5 lat więzienia, a prawo do ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie przysługuje mu po 3 latach.

W Melbourne dwóch uchodźców zgwałciło w parku 36-letnią kobietę, która 2 dni wcześniej straciła dach nad głową i chwilowo pozostawała bezdomna. Obaj mężczyźni przybyli do Australii ze statusem prześladowanych przez buddyjską większość w swoim kraju. Gwałt, którego dokonali na miejscowej kobiecie, był tak brutalny, że spowodował u niej traumę. Na nagraniu emitowanym podczas procesu, ofiara gwałtu stwierdziła, że od tamtej pory zamknęła się na świat, boi się Azjatów i nie ufa im. Zupełnie inne, bardziej tolerancyjne podejście miał sąd, który wydał wyroki - 7 i 8 lat więzienia.

Kolejna sytuacja, która wydarzyła się w Australii. Muzułmański uchodźca z Iraku, Mohammad Hassan Al Bayati, zatrudnił się jako ochroniarz w centrum handlowym. Któregoś dnia mama zostawiła na chwilę 3-letnią córeczkę na placu zabaw, żeby zrobić zakupy. Dziewczynkę dostrzegł Mohammad i postanowił się nią zaopiekować. Zaprowadził ją na zaplecze, i molestował seksualnie przez kilkanaście minut. Następnie pouczył szukającą dziewczynki matkę, że to nierozsądne zostawiać dziecko same, bo w okolicy bywa niebezpiecznie. DNA islamskiego pedofila znaleziono na bieliźnie 3-letniej dziewczynki. Zboczeniec został skazany, uwaga, uwaga... na DWA I PÓŁ ROKU. Za kilkanaście miesięcy będzie mógł ubiegać się o wypuszczenie na wolność.

W australijskim Queensland, mała dziewczynka została zgwałcona przez syna prominentnego członka społeczności miejscowych muzułmanów, który był od niej o 10 lat starszy. Dziewczynka, zeznająca przeciw niemu już jako nastolatka, zeznała: ,"Nie wiem co jest straszniejsze - to cierpienie, czy ta pustka. Proszę sobie wyobrazić ranę kłutą, która nigdy się nie goi". Na szczęście pedofil został skazany. Na... 80 godzin prac społecznych. Aż mu w pięty poszło! Kara tak surowa i tak adekwatna do popełnionego przestępstwa, że powinna zająć się tym jakaś organizacja walcząca o prawa człowieka, żeby złagodzić mu to o połowę. Niby XXI wiek, a tu nadal takie okrutne kary. Szok!

32-letni Hamzeh Bahrami wszedł za 10-letnią dziewczynką do damskiej toalety. Zakleił jej taśmą usta i oczy, związał jej ręce, i... no, nie oszukujmy się, nie chodziło mu o jej kieszonkowe. Zaczął ją napastować seksualnie. Wyobrażacie sobie, co przeżywa mała dziewczynka, której zboczeniec zakleja taśmą usta i oczy, i zaczyna ją molestować swoimi obleśnymi łapskami? Przecież ona musiała myśleć o tym, że on może ją po wszystkim zamordować, żeby nie zostawiać śladów. Mogła ze strachu i szoku dostać zawału, mogła umrzeć. Ten facet powinien odpowiadać jak za próbę zabójstwa, bo przecież nie liczył się z tym co może jej się stać, ważne, że się podniecił i że mu się podobało. Nie obchodziło go czy przerażone dziecko przeżyje jego erotyczna fantazję. Tymczasem, choć wyroku jeszcze nie wydano, już oficjalnie poinformowano, że w zamian za przyznanie się do napaści o charakterze seksualnym, prokuratura zwolni go z innych ciążących na nim oskarżeń, czyli zostanie potraktowany według taryfy ulgowej. Biorąc pod uwagę historie wymienione wyżej, gość dostanie prawdopodobnie kilkanaście, góra kilkadziesiąt miesięcy więzienia. Wyjdzie z niego jako młody facet, wygłodzony po odsiadce i jeszcze bardziej napalony na małe dzieci.

I ostatnia australijska historia, sprzed kilku dni. 33-letni Troy Johnson zaatakował 12-letnią dziewczynkę. Przywiązał ją kablem do drzewa, zgwałcił i molestował przez kilkadziesiąt minut. Choć pedofil działał w masce, udało się go zidentyfikować dzięki kilku szczegółom, które zapamiętała dzielna dziewczynka. Johnson usłyszał wyrok: 28 lat więzienia, bez możliwości ubiegania się o zwolnienie wcześniej niż po 21 latach. Powiecie: to i tak zbyt niska kara, ale dobrze, że chociaż tyle, a nie po kilka lat albo kilkadziesiąt miesięcy, jak w przypadkach wymienionych wyżej.

A czym jeszcze różni się ta sytuacja od poprzednich? Tym, że wyżej wymienieni to imigranci, w większości muzułmanie, szukający w Australii lepszego życia lub "uciekający przed piekłem wojny", żeby samemu robić piekło w miejscach, gdzie wojny nie było zanim się tam nie pojawili. Troy Johnson to biały, rodowity Australijczyk. Oczywiście, każdy przypadek jest inny - nie każda wymieniona wyżej historia dotyczyła gwałtu w sensie stricte, czyli penetracji. Na przykład ochroniarz Al Bayati prawdopodobnie "TYLKO" molestował, macał i wkładał rękę w majtki 3-letniej dziewczynki w centrum handlowym, w którym pracował. Bahrami też przecież "TYLKO" zakleił małej dziewczynce oczy i usta, i molestował ją, kiedy umierała z przerażenia. W dodatku Johnson miał na koncie więcej oskarżeń i prawdopodobnie molestował jeszcze inną dziewczynkę. Mimo wszystko - Bayati to pedofil, który macał TRZYLETNIE DZIECKO. Rahaman ZGWAŁCIŁ chłopca i nie widział w tym nic złego. Imigranci w Melbourne BRUTALNIE ZGWAŁCILI młodą kobietę. W Queensland muzułmanin ZGWAŁCIŁ dziewczynkę. A jednak oni dostali 5 lat, 7 lat, 8 lat, 2.5 roku i 80 godzin prac społecznych. Biały, australijski, miejscowy pedofil i zwyrol Johnson dostał 28 lat. Więcej niż oni wszyscy razem wzięci, choć przecież oni wszyscy skrzywdzili małe, bezbronne dzieci, tak samo jak on.

Nie będę wnikał w meandry australijskiego prawa, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że tak gigantyczna dysproporcja jest jedynie efektem przypadku, albo różnic w interpretacji prawa. Nie wierzę, że gdyby na miejscu Johnsona siedział podczas procesu Al Bayati, Bahrami albo Rahaman, to którykolwiek usłyszałby taki sam wyrok, jak on.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Razprozak
Author: Razprozak
O Autorze
Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania badacz historii. W wolnych chwilach lubi troszkę po dekomunizować Polskę. Któregoś dnia przestało mu się nie chcieć i zaczął działać. Jego Facebookowy profil (Raz prozą, raz rymem — walczymy z propagandowym reżimem) jest odkryciem roku konserwatywnego Internetu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.