niedziela
| 22 września 2019

Polska mogła zyskać wartościowego obywatela, ale z powodu nieżyciowych przepisów i wynikającego z nich braku realnej pomocy ze strony polskich urzędników mieszkaniec RPA wyemigrował do Urugwaju. 

W październiku 2018 roku mieszkający w Johannesburgu południowoafrykański praktyk homeopatii i medycyny chińskiej, psychoterapeuta oraz dziennikarz Sean Kedian zwrócił się do Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Pretorii w sprawie możliwości ubiegania się o status azylanta lub uchodźcy z Polsce. Uzyskał odpowiedź z prośbą o dodatkowe informacje. W kolejnym mailu Kedian napisał, że chodzi o niego i jego żonę, która z kolei pracuje jako ekspert podatkowy w jednym z banków. Wyjaśnił, że oboje są białymi obywatelami RPA i bardzo obawiają się rozwoju aktualnej sytuacji politycznej w kraju. Uzasadnił to trzema kwestiami. Po pierwsze, kierunkiem działań aktualnego rządu i wprowadzaniem komunistycznych reform. Po drugie, wywłaszczeniami ziemi bez odszkodowania. I po trzecie, cichym przyzwoleniem państwa sankcjonującym ludobójstwo białej mniejszości, które ma miejsce w RPA. 

RPA – kraj bezpieczny?

"Prezydent RPA stanął przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ i powiedział światu, że nie przejmuje się ziemi i że biali nie są zabijani. To tak, jakby twierdził, że reszta świata to idioci. W Srebrenicy 2000 mężczyzn i chłopców [Wikipedia mówi o liczbie 7 tys. – przyp. TC] zostało zabitych przez niemuzułmanów i uznano to za ludobójstwo. Dlaczego zatem świat nie mówi nic o zamordowaniu 80 tys. białych w RPA? Czy to nie jest ludobójstwo? Z tego powodu proszę o możliwość aplikowania o status uchodźcy. Julius Malema [komunistyczny działacz i poseł do parlamentu RPA – przyp. TC] promuje przemoc wobec białych (nie wykluczając morderstw). Wygląda na to, że zyskuje wsparcie i po wyborach w 2019 roku chce wprowadzić marksistowską politykę. Obawiam się o bezpieczeństwo moje i mojej żony, tak jak wielu białych Południowoafrykańczyków"

– napisał Kedian w liście do polskiej ambasady. Dodał, że chciałby aplikować o azyl na trzech podstawach: 1) ludobójstwa, które zostało zdefiniowane w 1948 roku w Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, 2) czystek etnicznych oraz 3) zbrodni przeciwko ludzkości. Jednocześnie Kedian poprosił o spotkanie z osobą odpowiedzialną w tej sprawie w polskiej ambasadzie. 

Dość szybko Południowoafrykańczyk otrzymał odpowiedź od Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z upoważnienia dyrektora Departamentu Postępowań Uchodźczych Krystyna Komorniak, główny specjalista Wydziału III Postępowań Uchodźczych w tym departamencie, wyjaśnia, że "ewentualny wniosek powinien precyzyjnie określać, czy chce Pan ubiegać się o udzielenia azylu z Polsce, czy też wolą Pana jest uzyskanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej statusu uchodźcy". Dalej urzędniczka przedstawia skomplikowane procedury polskiego prawa związane z ubieganiem się o azyl oraz opisała warunki w przypadku chęci ubiegania się o status uchodźcy, co z kolei wiąże się z przyjazdem do Polski bez gwarancji uzyskania takiego statusu. W dalszej korespondencji Klara Dąbrowska, wicekonsul polskiej ambasady, poinformowała Kediana, że warunkiem wydania azylu jest "ważny interes Polski" i w Polsce dostają go głównie mieszkający za granicą Polacy znajdujący się w trudniej sytuacji, jak ci z ukraińskiego Donbasu. Co więcej, wicekonsul Dąbrowska stwierdziła, że uzyskanie statusu uchodźcy w Polsce będzie również bardzo trudne, bo Polska nie uznaje RPA jako kraju niebezpiecznego.

"Zdziwiło mnie, że Polska wpuszcza uchodźców z Rosji czy Litwy, podczas gdy w czasie mojego ostatniego wyjazdu do Moskwy wydawało mi się, że kraj jest o wiele bardziej bezpieczny niż mój"

– stwierdził Kedian. 

Urugwaj bardzo im pomógł

Jednocześnie wicekonsul Dąbrowska poleciła Kedianowi, by spróbował skorzystać z pomocy organizacji broniących praw człowieka. W związku z tym chciałem sprawą zainteresować Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który pomaga cudzoziemcom w podobnych sytuacjach. Pomógł m.in. Norweżce Silje Garmo i jej córce, które uciekały przed prześladowaniami ze strony norweskiego urzędu Barnevernet. W rezultacie w grudniu 2018 roku polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zgodę na przyznanie im azylu. Początkowo Ordo Iuris wyraził zainteresowanie sprawą małżeństwa Kedian, prosząc o dodatkowe informacje i dokumenty. W odpowiedzi Kedian przesłał wszystkie dokumenty, o które proszono i uzasadnił swoje działanie słowami: "Moja decyzja o wyborze Polski opierała się na faktach, że mimo niedawnego przyłączenia się do UE jest to kraj, który wciąż chroni własnej suwerenności i szanuje prawa swoich obywateli w obliczu presji ze strony UE w kwestii przestrzegania bardzo zgubnej polityki imigracyjnej w Europie". Podkreślił, że razem z żoną mają fundusze, by móc żyć bez bycia obciążeniem dla państwa, dodając, że ma doświadczenie w hodowli królików i mógłby tym zająć się także w Polsce. Jednocześnie obawia się, iż po wyborach w 2019 roku w RPA ustawa o wywłaszczeni ziemi pozostawi ich bez majątku. 

Uzyskałem informację od Ordo Iuris, że wszystkie materiały dotyczące małżeństwa Kedian zostały przekazane do działu interwencji procesowej oraz że prawnicy instytutu analizują te materiały. Niestety, po dziewięciu miesiącach ze strony Ordo Iuris nadal jest cisza w tej sprawie. W międzyczasie, obawiając się o własne życie, mieszkając dalej w Johannesburgu, Sean Kedian wraz z żoną zdecydowali się na emigrację do Urugwaju.

"Jedyną realną opcją była ucieczka z niesprawiedliwego komunistycznego reżimu. Badałem możliwości w Polsce, ale wsparcie ze strony polskich władz było zbyt małe"

– napisał do mnie Kedian, dodając, że władze Urugwaju bardzo mu pomogły: "zasadniczo wszystko, o co prosiłem, wszystkie procedury, potrzebne certyfikaty, procedury medyczne, miejsce pobytu (zarówno tymczasowe, jak i stałe)". 

Ciężko to komentować. Wypada tylko życzyć powodzenia dwojgu nowym mieszkańcom Urugwaju. Na koniec warto dodać, że jak mówi Kedian, w 2018 roku RPA opuściło rekordowe 28 tysięcy wykwalifikowanych specjalistów.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.