środa
| 14 listopada 2018

Przeciwko czemu dziś protestujemy? PiS? Reformie sądów? Dudzie? Futrom? Przedsiębiorcom? Mało ważne. "Tęcza nie obraża", "21 X zagłosuję na Trzaskowskiego", "Idę na wybory", "Kon-sty-tuc-ja", "Free courts, free elections, free Poland", "Nie dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej", "Parada Równości", "Nie ma wolności bez solidarności", "Jestem za delegalizacją ONR-u", "Czarny piątek" i wiele, wiele innych "naklejek" zdobi facebookowy profil aktorki-aktywistki Mai Ostaszewskiej. Rewolucja. "Coś musi się dziać. Przynajmniej w social media" – rzuca nieśmiało stojąca obok hipokryzja.

Prawo i Sprawiedliwość chciało dużych miast. Ktoś wymyślił, że będzie to możliwe tylko wtedy, gdy partia przeciągnie na swoją stronę lewicowych aktywistów. Romans jednak nie trwał długo. Celebryci wspierający ekologów, nienawidzą PiS-u organicznie. Pomysł ocieplenia wizerunku partii za pomocą aborcjonistów spod znaku światłej lewicy był nie tyle ryzykowny, co zwyczajnie idiotyczny. Świetnym przykładem jest Maja Ostaszewska. Gdyby w Polsce miała powstać partia protestujących, byłaby najlepszą kandydatką na jej prezesa.

Bilokacja gwiazd

Życie osób znanych z okładek kolorowych czasopism jest naprawdę trudne. Zwłaszcza, że trzeba funkcjonować w zamordystycznej kaczdyktaturze. Żeby nie wypaść z "kręgu światłych", niezbędna jest umiejętność bilokacji. Trzeba uczciwie przyznać, że praca na planie serialu TVN-u, to już jedynie odskocznia od codziennych problemów, którym trzeba stawić czoła. A jest ich całe mnóstwo!

– Sztuka powinna jej zdaniem dotykać spraw ważnych, aktualnych, mówiących o kondycji współczesnego człowieka i świata. Dlatego lubi postacie złożone

– mówił Piotr Sitkiewicz w laudacji na cześć aktorki, podczas gali nagród NEPTUN, wręczonej przez prezydenta Pawła Adamowicza.

I trzeba przyznać, że nic tak nie oddaje skomplikowanej osobowości Mai, jak powyższe zdanie. O tym, jak złożoną postacią trzeba być, by funkcjonować w sztuce, może świadczyć fakt nakładających się nakładek na profilu znanej aktorki. I tak pierwszy z brzegu hashtag #trzymamstronekobiet musiał zostać zdyskryminowany na rzecz unijnej flagi z napisem "I am Polish and European and I am proud". Podobnie było zresztą z obroną puszczy, która pilnie musiała ustąpić miejsca nakładce z poparciem protestu głodowego medyków. W tym samym czasie konał ostatni kornik, rzucony niedbale na pień ściętego przed chwilą drzewa.

Gwiazdy sprzeczności

Może i "tęcza nie obraża", ale najwyraźniej sytuacja rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych – już tak. Zwłaszcza, że wcześniej rodzice mieli możliwość skorzystania z "ideałów" Czarnego Piątku, w którym Maja Ostaszewska także zaznaczyła swoją obecność. Kilka dni temu, przy okazji wyborów samorządowych, profil aktorki ozdobiło piękne zdjęcie wykonane na tle Obwodowej Komisji Wyborczej, opatrzone hashtagiem #demokracja #democracy. Maja naprawdę tym żyje.

"Jestem bardzo zasmucona, zdumiona i wstrząśnięta. W takich chwilach aż chce się powiedzieć «to nie jest mój prezydent», choć wiem, że został demokratycznie wybrany przez wyborców i muszę to uszanować, ponieważ szanuję demokrację i jej zasady. Jest mi jednak bardzo przykro to słyszeć, to potwornie niepokojące"

– komentowała (dam sobie paznokieć uciąć) łamiącym się głosem wypowiedź prezydenta Dudy o Unii Europejskiej jako "wyimaginowanej wspólnocie".

Niestety, z demokratycznych uprawnień nie mogą, zdaniem Mai, skorzystać #obywatele zrzeszeni w Obozie Narodowo-Radykalnym. Dlaczego? Bo profil aktorki zdobi "Jestem za delegalizacją ONR". Demokracja jest okej, ale przecież pod warunkiem, że to Maja zdecyduje, komu co wolno, prawda?

Małe rączki odporne na stres

Empatią opływa też wpis w Światowym Dniu Zwierząt.

"Pomyślmy o nich. Wszystkie zasługują na szczęście i szacunek, nie tylko te domowe. Kochajmy je, nie krzywdźmy. To istoty odczuwające tak samo jak my stres i ból. Nasze wątpliwe "przyjemności" w postaci futra, schabowego czy sensacji w cyrku nie są warte ich cierpienia. Wejdźcie na strony CIWF Polska Otwarte Klatki, Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! Jutro będzie futro i zobaczcie jak można przyczynić się do poprawy ich losu. Choćby podpisując petycję przeciwko chowowi klatkowemu, czy hodowli zwierząt na futra"

– czytam.

Najwyraźniej kambodżańskie, uzbekistańskie, bangladeszańskie dzieci, które szyją ubrania dla ubraniowego giganta w niewolniczych warunkach, mają wyższą odporność na stres i ból niż norka, bo Maja Ostaszewska "pokochała brawurowe połączenie rockowej swobody z elementami stylu boho i oversizowe płaszcze i swetry". I pomyśleć, że cała brawura tkwi w tych małych rączkach! Niebywałe! A przy okazji, informację o fabrykach tekstylnych i nieludzkim wyzysku najmłodszych podała organizacja zajmująca się prawami człowieka – Human Rights Watch – co dla Mai powinno mieć duże znaczenie, skoro tak ochoczo wypowiada się o prawach człowieka.

– Czuję się feministką. Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu 

– powiedziała Maja Ostaszewska.

Droga Maju! A może kambodżańskie dzieci mają mniej praw? Może raport Human Rights Watch na temat warunków pracy dzieci nie wspominał o zatrudnionych tam dziewczynkach? To pytanie na tę wspomnianą inteligencję…

Są rzeczy ważne... i jesteśmy my

Przedsiębiorcy też są mniej warci niż zwierzątka. A na pewno mniej warci niż pół miliona – dług w takiej wysokości ma prezes Fundacji VIVA! Cezary Wyszyński, który dziś przedstawia się jako pierwszy Animals Rzeczpospolitej, chociaż jeszcze kilka lat temu zasiadał w zarządzie firmy Chemiskór S.A. zajmującej się… garbowaniem skór.

"Nie spłacę długów, bo nie ma dla mnie odpowiedniej pracy"

– powiedział bez skrępowania podczas procesu.

Najwyraźniej wierzyciele i ich rodziny mają inne żołądki. Nie wierzycie? Odwołam się do klasyka: "Nasze wątpliwe przyjemności w postaci futra, schabowego czy sensacji w cyrku nie są warte ich cierpienia". A zatem spokojnie, drodzy wierzyciele. Wasze dzieci obejdą się bez schabowego.

Fot. Agnieszka Radzik


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.