środa
| 14 listopada 2018
Ewa Zajączkowska | 08 listopada 2018

Grabowski o Marszu Biało-Czerwonym: jeżeli ktoś podniesie rękę na Marsz pod patronatem prezydenta, podniesie rękę na Polskę

Paweł Grabowski

Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazuje Marszu Niepodległości w Warszawie. Kilka godzin później prezydent Andrzej Duda i premier Matusz Morawiecki decydują o przejęciu patriotycznej manifestacji, nazywając ją Marsz Biało-Czerwony. Ciekawe jest to, że wcześniej głowy państwa odmówiły wzięcia udziału w Marszu organizowanym przez Narodowców ze względu na potencjalne niewygodne hasła.

– Jestem bardziej skłonny do skupienia się na tym, z jakiego powodu miałby się odbyć Marsz – z powodu setnej rocznicy odzyskania niepodległości. To jest wielkie święto, wielki powód do radości, do dumy i wielkie wyzwanie przed nami, Polakami i wszystkimi, którzy będą maszerować w Warszawie, czy w innych miastach, żeby w sposób godny uczcić to święto

– komentuje poseł ruchu Kukiz'15 Paweł Grabowski.

– Decyzję o zakazaniu Polakom świętowania setnej rocznicy odzyskania niepodległości uznaję za antypolską prowokację, niezgodną z Konstytucją, ponieważ Konstytucja gwarantuje nam prawo do manifestowania. Cieszy mnie bardzo to, że pan prezydent podjął szybką, dobrą i słuszną decyzję o organizacji Marszu o charakterze państwowym, ponieważ to jest święto wszystkich Polaków i nikt nie ma prawa pozbawiać kogokolwiek prawa do świętowania i radości z tej okazji. Apeluję już od dawna, byśmy w tym szczególnym dniu szli pod biało-czerwoną (flagą – przyp. red.), nie są nam potrzebne w tym dniu żadne dodatkowe napisy, hasła, symbole

– dodaje.

Będąc uczestnikiem Marszów Niepodległości w poprzednich latach czuje się pan jak rasista, faszysta, czy ksenofob?

– Niektórzy są skłonni mnie tak określać, ja się tak nie czuję, natomiast bardziej się zastanawiam, czy 3– 4-letnie dzieci to są ci faszyści i naziści, czy dzieci wiezione w dziecięcych wózkach przez rodziców to są ci faszyści i naziści, czy kombatanci, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim, nasi dziadkowie, którzy przelewali krew, to są ci faszyści i naziści? Uważam za bardzo nieeleganckie i niestosowne tego typu określenia wobec uczestników Marszu Niepodległości, dlatego, że nie wolno przypisywać wszystkim pewnych cech grupy osób nieodpowiedzialnych, które więcej krzywdy czyniły i Marszowi i jego uczestnikom poprzez eksponowanie haseł, które nie powinny na tego typu radosnym święcie się pojawić

– wyjaśnia parlamentarzysta.

Co, jeżeli na Marszu Biało-Czerwonym pojawią się prowokacyjne hasła, od których chcieli uciec prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki? Przecież to jest świetna okazja, by stworzyć przekaz dla zagranicznych mediów, w czym bierze udział głowa państwa.

– Faktycznie, zagrożenie jest, ponieważ mogą pojawić się osoby, które będą chciały sprowokować poprzez niestosowne hasła, niestosowną symbolikę. Wierzę jednak w to, że osoby, które organizują Marsz Niepodległości od lat i uczestnicy Marszu, ci patrioci, zastosują się do apeli wielu środowisk i zachowają się w sposób odpowiedzialny. To nie jest okazja, by dokonywać jakiejś manifestacji politycznej. Chciałbym, aby to była okazja do radosnego, godnego świętowania. Setną rocznicę odzyskania niepodległości mamy raz

– mówi poseł Grabowski.

– Mam nadzieję, że nikt nie odważy się podnieść ręki, bo w tym wypadku podniesienie ręki, czy niegodne zachowanie się podczas narodowego marszu pod patronatem honorowym prezydenta RP jest podniesieniem ręki na Polskę

– dodaje.

Hanna Gronkiewicz-Waltz złamała Konstytucję, konkretnie art. 57 o wolności do zgromadzeń publicznych i udziału w nich.

– Zastanawiam się, jak długo Polacy będą pozwalali na to, by władza ich nie szanowała. To nie pierwszy raz, kiedy pani Gronkiewicz-Waltz, czy środowisko Platformy Obywatelskiej zapada na dziwną amnezję, wystarczy wspomnieć referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, Platforma, z nazwy Obywatelska, apelowała do obywateli, by nie brali udziału w demokracji bezpośredniej. To było porażające. Dziś mamy kolejny przykład, że z jednej strony są hasła obrony Konstytucji, a z drugiej strony jawne jej łamanie przez tych, którzy próbują jej bronić

– komentuje poseł ruchu Kukiz'15.

– Jako prawnik ze smutkiem patrzę, ponieważ to nie jest pierwsza taka sytuacja, kiedy osoby, które krzyczą, że trzeba bronić Konstytucji albo ją łamią, albo w oczywisty sposób pokazują, że nie znają jej treści. Dla niektórych polityków, czy środowisk politycznych, Konstytucja jest jedynie pewnym hasłem, wokół którego probuje się skupić uwagę Polaków albo poparcie pewnego elektoratu. Natomiast mało osób mówiących o obronie Konstytucji, zna treść jej zapisów. Tytułem przykładu podaję: artykuł 180 ust. 4 mówi jasno, że wiek, po przekroczeniu którego sędziowie przechodzą w stan spoczynku, określa ustawa. Natomiast w toku sporu o wymiar sprawiedliwości, czy o reformę sądów, wszyscy ci, którzy krzyczeli o obronie Konstytucji, zdają się zapominać, że taki zapis istnieje w Konstytucji

– wyjaśnia polityk.

– Mam ogromną nadzieję, że Polacy, widząc to, co się dzieje, zorientują się, że są notorycznie oszukiwani, rolowani przez polityków, którzy, wykorzystując bardzo poważne hasła wolności, demokracji, Konstytucji, tak naprawdę bawią się ludźmi, elektoratem, emocjami ludzi, którzy nie mają czasu, by zagłębiać się w przepisy prawa

– podsumowuje parlamentarzysta.

Fot. 

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.