środa
| 14 listopada 2018
Ewa Zajączkowska | 06 listopada 2018

Czy jest szansa na postawienie Tuska przed Trybunałem Stanu? Rzymkowski: Szansa jest, pytanie, czy będzie wola

Rzymkowski

Przesłuchanie Donalda Tuska było kluczowe w sprawie afery Amber Gold. Były premier nadzorował służby specjalne oraz kierował Radą Ministrów i jej członkami, gdy doszło do powstania, upadku i wybuchu afery Amber Gold. Również "pod nosem" premiera Donalda Tuska doszło do wydania niezgodnych z prawem koncesji i certyfikatów dla spółki OLT Express. Poprosiliśmy o komentarz wiceprzewodniczącego komisji śledczej ds. Amber Gold, posła Tomasza Rzymkowskiego.

– Kolejnym elementem jest wątek dotyczący syna Donalda Tuska, osoby, która weszła we współpracę z Marcinem P. i firmą OLT Express. Ten wątek był niezwykle istotny chociażby z racji na materiały zarejestrowane przez ABW, gdzie ewidentnie można było wczoraj usłyszeć, odsłuchując te nagrania, że Marcin P. planował szantażować Michała Tuska, czyli Donalda Tuska, czyli polski rząd, faktem, że Michał Tusk z nim współpracował. Padały słowa: "dopóki Tusk u nas pracował nas nie ruszali, a teraz mogą nas ruszyć"

– wyjaśnia poseł Tomasz Rzymkowski.

– Sytuacja absolutnie niedopuszczalna, pokazująca ewidentną, niebudzącą we mnie nawet najmniejszej wątpliwości słabość państwa polskiego, którą podczas wczorajszego przesłuchania Donald Tusk potwierdził

– kontynuował.

– Wszyscy doskonale wiemy, że 24 maja gen. Bondaryk nie bez powodu napisał notatkę do sześciu najważniejszych osób w państwie i nie bez powodu adresatami byli: prezydent, premier, minister finansów, minister infrastruktury i budownictwa oraz minister sprawiedliwości. Te osoby nie były przypadkowe. Ta notatka była po to, by te osoby wiedziały, co się dzieje. Minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki również był na liście tych osób, aby podjąć jakieś konkretne działania. Jedynym działaniem, jakie Donald Tusk podjął, były jakieś rozmowy z poszczególnymi ministrami, o czym informowali nas ci ministrowie – jak Jacek Rostowski czy Sławomir Nowak. Natomiast z takich działań, poza nawą państwową, była rozmowa wychowawcza z synem, która prawdopodobnie odbyła się w czerwcu – najprawdopodobniej – bo nie znamy dokładnej daty. Michał Tusk mówił o czerwcu i wczoraj Donald Tusk też mówił o czerwcu. To wszystko pokazuje niezwykłą wręcz słabość aparatu państwowego

– tłumaczy wiceprzewodniczący komisji śledczej.

– Nie znam drugiej takiej sytuacji na świecie, gdzie osoba, która jest ewidentnym kryminalistą, która 9-krotnie popełniła przestępstwo związane z obrotem gospodarczym, wynajmuje do współpracy z przedsiębiorstwem, które tworzy osobę, która jest członkiem najbliższej rodziny, Michała Tuska

– dodaje.

Tomasz Rzymkowski odniósł się także do wyjaśnień Donalda Tuska, który powiedział, że o objęciu funkcji w OLT Express dowiedział się z "Gazety Wyborczej", w której to Michał Tusk pracował przed związaniem się zawodowo z Marcinem P.

– To jest kompletna bzdura. Podczas pytań, które mu wczoraj zadawałem, może nie zdementował, ale podstawił pod znakiem zapytania te informacje. Donald Tusk wiedział o możliwości współpracy syna już w okresie między listopadem 2011 roku a lutym 2012 roku, czemu nie zaprzeczył. Gdy przytoczyłem mu wypowiedź Jarosława Frankowskiego, że "Michał Tusk nie chciał z nami podjąć współpracy, bo tata mu zabronił", przyznał, że tak mogło być

– tłumaczy Tomasz Rzymkowski.

Parlamentarzysta skomentował także zachowanie przewodniczącej komisji śledczej ds. Amber Gold, Małgorzaty Wassermann oraz wiceprzewodniczącego Jarosława Krajewskiego, którzy, można odnieść wrażenie, dali ponieść się emocjom i bardziej skoncentrowali się na personalnym ataku w stronę Donalda Tuska, niż jego merytorycznym przesłuchaniu.

– Nie odniosłem takiego wrażenia. Nie mam też w zwyczaju krytykować kolegów, z którymi pracuję, którzy do tej pory – nie mam wobec tego żadnych wątpliwości – robią wszystko, aby dojść do prawdy. O okolicznościach powstania, następnie działań organów państwa wobec Amber Gold, OLT, Marcina P. i Katarzyny P. szukałbym winy raczej po stronie Donalda Tuska, który bezpardonowo atakował przewodniczącą komisji, starając się: obrażać, przerywać, nie odpowiadać na pytania, wytrącać z równowagi. To miało wczoraj miejsce

– wyjaśnia poseł Rzymkowski.

– Pani przewodnicząca Wassermann przez ponad 20 miesięcy pracy komisji wielokrotnie udowodniła, że wznosi się ponad bieżące spory polityczne i jest osobą, która kieruje się w życiu publicznym postawą obiektywizmu i braku uprzedzeń

– dodaje.

Co teraz po przesłuchaniu Donalda Tuska? Czy były premier powinien stanąć przed Trybunałem Stanu?

– Teraz na pewno musimy przygotować raport i w międzyczasie zapoznać się z dalszą lekturą kolejnych materiałów, które spłynęły do komisji za pośrednictwem Kancelarii Tajnej i Kancelarii Sejmu

– zapowiada parlamentarzysta.

– Donald Tusk bezapelacyjnie powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, ponieważ dokonał deliktu konstytucyjnego. Mówiąc w największym skrócie, wydał rozporządzenie, które dawało uprawnienia ministra koordynatora służb specjalnych ministrowi spraw wewnętrznych, łamiąc tym samym szereg ustaw, w tym: ustawy o Radzie Ministrów, ustawy o działach administracji rządowej, ustawy o Agencji Wywiadu, ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego, ustawy o CBA. Generalnie wszystkie ustawy o służbach specjalnych zostały złamane. Złamana została również Konstytucja

– tłumaczy wiceprzewodniczący komisji śledczej.

Czy jest szansa na postawienie Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu?

– Szansa jest na wszystko, pytanie, czy będzie wola

– podsumowuje Tomasz Rzymkowski.

Fot. wSensie


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.